Na jakie studia najłatwiej się dostać? To pytanie zadaje sobie wielu kandydatów na studia, którzy chcą uniknąć intensywnej rywalizacji, ale jednocześnie szukają kierunku umożliwiającego sensowną ścieżkę kariery – niekoniecznie tradycyjną. W erze cyfryzacji i pracy zdalnej istotniejsze niż renoma uczelni staje się dopasowanie wykształcenia do potrzeb rynku i własnych kompetencji. Coraz więcej młodych ludzi szuka studiów, które otworzą im drogę do swobody zawodowej, elastyczności i możliwości tworzenia własnych inicjatyw online. W tym artykule przyglądamy się kierunkom z najniższymi progami punktowymi w tegorocznej rekrutacji, ale patrzymy na nie z nowoczesnej perspektywy: czy pozwalają na rozwój kariery w internecie, freelancing lub tworzenie startupu?
Uczelnie z niskimi progami nie oznaczają niskiej wartości
Wysoki próg punktowy tradycyjnie uznawany jest za znak jakości kierunku, ale to myślenie szybko się dezaktualizuje. Świat cyfrowy premiuje kompetencje, a nie tytuły. Pracodawcy z branży technologicznej, kreatywnej czy marketingu online coraz częściej zwracają uwagę na projekty, portfolio, certyfikaty i realne doświadczenie, a nie ukończenie konkretnego kierunku.
Dlatego jeśli zastanawiasz się, na jakie studia najłatwiej się dostać, ale nie chcesz „marnować czasu”, warto rozważyć kierunki, które z jednej strony mają niski próg punktowy, ale z drugiej – potencjał rozwoju w sferze online. Takie studia mogą być kluczem do niezależności zawodowej, nawet jeśli początkowo nie brzmią imponująco na papierze.
Kierunki studiów z najniższymi progami – przegląd 2024
Na podstawie danych z najpopularniejszych polskich uczelni publicznych i niepublicznych w 2024 roku, można wskazać kilka kierunków, na które stosunkowo łatwo się dostać. Ale zamiast traktować je jako „last minute”, potraktuj je jako strategiczny wybór pod kątem własnej ścieżki zawodowej, zwłaszcza jeśli planujesz działać w przestrzeni cyfrowej.
Zarządzanie – niski próg i ogromny potencjał
Zarządzanie to jeden z kierunków, które niemal każda uczelnia posiada w swojej ofercie. W związku z wysoką liczbą miejsc, progi dostania się bywają stosunkowo niskie, zwłaszcza na uczelniach regionalnych i prywatnych. W 2024 roku próg kwalifikacji na zarządzanie w wielu miastach oscylował w granicach 40–60 punktów z matury.
Choć może nie kojarzy się z „spektakularną” karierą, ten kierunek daje twarde podstawy do uruchomienia własnego biznesu, w tym online. Programy studiów często zawierają elementy z zakresu e-commerce, zarządzania projektami, podstaw prawa gospodarczego czy digital marketingu. Co więcej, zarządzanie to kierunek oferujący dużą elastyczność – możesz go później uzupełnić certyfikacjami z UX designu, analizy danych czy brandingu i stworzyć wyjątkową ścieżkę kariery.
Pedagogika – nowoczesne wykorzystanie klasycznego kierunku
Pedagogika od lat należy do kierunków, na które najłatwiej się dostać. Progi rekrutacyjne często znajdują się na bardzo niskim poziomie – nawet 30–40 punktów z matury wystarczyło w tym roku na niektórych uczelniach publicznych.
Choć kierunek ten utożsamiany jest głównie z pracą w przedszkolu czy szkole, w rzeczywistości jego zakres jest znacznie szerszy. W połączeniu ze specjalizacjami z zakresu edukacji cyfrowej, e-learningu, tutoringu czy mediów edukacyjnych, daje narzędzia do pracy jako twórca kursów online, edukator na YouTube, autor e-booków lub coach edukacyjny. Jest też doskonałą bazą pod założenie działalności online w zakresie edukacji dzieci, rodziców czy nauczycieli.
Politologia i nauki społeczne – łatwo się dostać, ale czy warto?
W 2024 roku politologia, socjologia czy kulturoznawstwo oferowały bardzo niskie progi punktowe – w niektórych uczelniach kandydaci byli przyjmowani po przekroczeniu progu 40 punktów z matury. Mogą nie brzmieć jak kierunki przyszłości, ale trzeba spojrzeć głębiej.
Osoby po takich studiach mogą z sukcesem pracować w obszarze tworzenia treści, social media czy analizowania zjawisk społecznych dla marek. Coraz częściej spotyka się socjologów zatrudnianych jako specjaliści content marketingu, autorzy raportów, redaktorzy portali tematycznych czy konsultanci CSR. Dzięki podstawowej wiedzy analitycznej i humanistycznej – plus uzupełnieniu o narzędzia cyfrowe – absolwenci ci świetnie odnajdują się w zawodach przyszłości.
Filologie i kierunki językowe – prosty start, liczne opcje
Wielu kandydatów pomija filologie inne niż angielska, tymczasem właśnie tam progi są wyjątkowo niskie, a możliwości duże. W 2024 roku na filologię rosyjską, ukraińską czy słowacką można się było dostać z wynikiem ok. 30–50 punktów z matury.
Nie chodzi jednak o uczenie się „niepotrzebnego” języka. Znajomość niszowych języków otwiera dostęp do unikalnych rynków, jak Ukraina, Słowacja czy kraje Azji Środkowej i Bałkanów – co może być przewagą w e-commerce, marketingu, międzynarodowym freelancingu. Filologia w połączeniu z umiejętnością budowania treści (copywriting, SEO, tłumaczenia) to przepis na dochodowy lifestyle business bez wychodzenia z domu.
Na jakie studia najłatwiej się dostać z myślą o pracy cyfrowej?
Zastanawiając się, na jakie studia najłatwiej się dostać, należy patrzeć nie tylko na liczbę punktów wymaganych w rekrutacji, ale też na potencjał praktycznego wykorzystania wiedzy w realiach online. Istnieje wiele kierunków, które choć łatwe do rozpoczęcia, pozwalają na rozwój konkretnych kompetencji poszukiwanych w świecie cyfrowym:
– Humanistyczne kierunki można doskonale uzupełnić kursami IT, UX czy data storytellingu.
– Z pedagogiki można przejść w edukację online lub tutoring.
– Politolog może rozwijać się w kierunku eksperta ds. treści medialnych lub analityka trendów społecznych.
– Zarządzanie to świetna baza do rozwoju własnej marki online, freelancingu czy prowadzenia sklepu internetowego.
Kluczowe jest podejście: nie kieruj się wyłącznie renomą czy uczelnianym PR-em. Pomyśl, jakie umiejętności możesz zdobyć – i co samodzielnie dorzucić – by pracować zgodnie z własnym stylem życia.
Strategia: wybierz łatwy kierunek i buduj kompetencje
Założenie, że sensowną karierę można rozpocząć tylko po topowych uczelniach, już dawno straciło rację bytu. W rzeczywistości wiele osób, które szły na „łatwe” studia, rozwijały się później błyskawicznie dzięki pracy nad własną marką osobistą, portfolio i ciągłemu dokształcaniu się w trybie online.
To doskonały moment, by przypomnieć, że:
– dziś ukończenie kierunku to tylko początek;
– kluczowa jest umiejętność wykorzystania studiów do zdobycia kompetencji, a nie tylko papierowego dyplomu;
– znacznie łatwiej jest działać w przestrzeni cyfrowej z „nieoczywistym” wykształceniem i konkretną niszą niż konkurować z tysiącem absolwentów zarządzania z jednej uczelni.
Rozważ więc taki scenariusz: wybierasz studia, na które łatwo się dostać. Rozpoczynasz je z intencją uzupełniania o certyfikaty dostępne online (np. kurs Google UX Design, certyfikaty analityczne Tableau, kursy SEO), budujesz bloga, kanał czy portfolio – i w trzy lata jesteś o wiele dalej niż osoba, która „na siłę” dostała się na medycynę, ale porzuciła kierunek w drugim roku.
Podsumowanie: próg punktowy nie równa się wartości studiów
Decyzja, na jakie studia najłatwiej się dostać, nie musi oznaczać wyboru „czegokolwiek”. Wręcz przeciwnie – może to być początek mądrej, świadomej, cyfrowej ścieżki kariery. W świecie zdominowanym przez technologię, niezależność zawodową i elastyczność pracy online, bardziej niż prestiż uczelni liczą się: konkretne kompetencje, specjalizacja i szybkie dostosowywanie się do zmian.
Zamiast więc tracić energię na gonienie za punktami granicznymi, wybierz strategię, która wspiera Twój rozwój w kierunku, jaki realnie Ci odpowiada. Pamiętaj – to nie kierunek studiów, lecz to, co z nim zrobisz, ma znaczenie.









Ciekawie pokazane jest, jak łatwo dostępne kierunki mogą stać się trampoliną do rozwoju kariery w świecie cyfrowym. Sama przez długi czas miałam przekonanie, że tylko studia z wysokimi progami gwarantują dobre perspektywy, a okazuje się, że to bardziej kwestia umiejętności i samodzielnego rozwoju poza programem uczelni. Myślę, że takie podejście daje ogromną swobodę wyboru – można wybrać kierunek z niższym progiem, a dzięki zdobywaniu dodatkowych certyfikatów i budowaniu portfolio odnaleźć się tam, gdzie naprawdę chce się pracować. Ważne, by patrzeć na studia nie tylko przez pryzmat łatwości dostania się, ale także ich praktycznych możliwości w dynamicznie zmieniającej się rzeczywistości zawodowej.